Atrakcje turystyczne w Pieninach –


February 24, 2010

Pawilony Pienińskiego Parku Narodowego

Category: inne – admin 5:45 pm

Gdy nadepniesz misia…

Niewątpliwie bogactwo flory i fauny stanowi jedną z ważniejszych atrakcji turystycznych Pienin. Pisałem już o tym w jednym z poprzednich artykułów. Zapewne botanik lub zoolog bez trudu znajdzie w tym miejscu raj dla siebie i trudno go będzie odciągnąć od łąki, choćby nawet na smaczny obiad. Co innego my zwykli turyści. Dopóki nie nadepniemy na śpiącego misia, większość przyrody pozostanie nieomal niezauważona. Już po owym akcie nadepnięcia, niedźwiedź będzie aż nadto widoczny i niestety rozzłoszczony. Na mniejsze formy życia, zarówno te zwierzęce, jak i roślinne, nie zwrócimy większej uwagi. Miałem kiedyś koleżankę, która była miłośniczką biologii i tak się złożyło, że na jakiś czas znaleźliśmy się w Pieninach. Ona co kilka minut znikała gdzieś, a później wracała zadowolona z tego co zobaczyła w trawie, ja widziałem głównie góry i zieleń.


W ramach edukacji

Z myślą o takich jak ja, niewykształconych biologicznie turystach, zbudowano u wejścia do Pienińskiego Parku Narodowego pięć pawilonów. Znajdują się one w miejscowościach: Krościenko nad Dunajcem, Czorsztyn, Sromowce-Kąty, Sromowce Niżne i Szczawnica. Przy dwóch z nich znajdują się nawet ogródki z miejscową roślinnością. Wewnątrz możemy zapoznać się z bogactwem przyrody tego regionu, a także z metodami jej ochrony. Podobne pawilony istnieją także Słowackich Pieninach. Można tu również dowiedzieć się czegoś o geologii terenu i zobaczyć makietę Pienin. Do wszystkich pawilonów wstęp jest bezpłatny. Znajdują się przy nich toalety oraz punkty informacyjne. Można zaopatrzyć się w mapy i przewodniki oraz pocztówki. Gospodarze zapewniają o braku barier architektonicznych dla osób niepełnosprawnych. Dziś wydaje mi się, że każdy z tych pawilonów stanowi dobry punkt wyjściowy do rozpoczęcia zwiedzania Pienin.

February 15, 2010

Kościół św. Wojciecha w Szczawnicy

Category: Zabytki sakralne Pienin – admin 9:34 pm

Dywagacje o patronie

Na szlaku zabytków sakralnych i atrakcji turystycznych Pienin znajduje się także kościół św. Wojciecha w Szczawnicy. To kolejne miejsce, które powinni odwiedzić wszyscy miłośnicy zabytków. Patron świątyni miał według miejscowych podań wędrować tędy do Krakowa. Historycy wprawdzie dość sceptycznie odnoszą się do tej informacji, ale musimy pamiętać, że w przeciągu wieków zmieniały się nazwy miejscowości i być może wzmianki o wizycie Świętego w Krośnie dotyczą współczesnego Krościenka, a nie Krosna podkarpackiego, bowiem niegdyś Krościenko zwane było również Krosnem. Być może jakieś nowe odkrycia zdołają w przyszłości wyjaśnić tę rozbieżność.


Losy świątyni i jej wygląd

Pierwszy kościół zbudowano na tym miejscu w XIV wieku. Była to drewniana budowla i jak często się to wówczas zdarzało, szybko spłonęła. Wybudowano nową na początku wieku XVI, ale parafianie nie mieli zbyt dużo szczęścia, gdyż budowla szybko popadła w ruinę, a jej stan odstraszał na tyle skutecznie, że żaden proboszcz nie chciał przyjąć tu posady. Z tego powodu Szczawnica na długie lata została przyłączona do parafii w Krościenku. Współczesna świątynia to budowla w stylu neogotyckim, która powstała w 1892 roku. Jej specyfikę określa fakt, iż została wzniesiona z miejscowego kamienia i otynkowana. Ma jedną nawę i wierzę oraz dwie kaplice o charakterze transeptu (nawa krzyżowa). Daje to razem bardzo ciekawy efekt wizualny, gdy białe ściany widnieją na tle zieleni. Wokół budynku znajduje się czternaście stacji Drogi Krzyżowej, które wykonał Ryszard Hamerski.


Wnętrze

Gdy już napatrzymy się na zewnętrzną fasadę, możemy wejść do środka. Na sklepieniach warto zobaczyć polichromię figuralną wykonaną przez Karola Polityńskiego w 1923 roku. Natomiast pracy Kazimierza Chodzińskiego zawdzięczamy ołtarz główny, który znajduje się tu od czasu erekcji kościoła. Niedługo potem powstała ambona, konfesjonały i cztery ołtarze boczne. Ich autorem jest Tomasz Fall. Kto tu nie był, powinien choć na chwilę zajrzeć.

February 9, 2010

Palenica

Category: Szczyty Pienin – admin 2:24 pm

Podstawowe informacje

Szczyt Palenica należy do masywu Małych Pienin i być może nie należy do głównych atrakcji turystycznych Pienin, ale warto poświęcić mu choć chwilę uwagi. Zwłaszcza, że jest dostępny dla turystów. Od głównego masywu oddziela go przełęcz Maćkówka, a sama góra ma 722 m n.p.m. Najważniejszą atrakcją jest kolejka krzesełkowa, którą można dostać się tutaj ze Szczawnicy. W czasie jazdy można podziwiać niezapomniane widoki. Na samym szczycie czeka na nas schronisko „Groń” i kilka obiektów gastronomicznych. Wiadomo bowiem, że w górach poprawia się przemiana materii, a więc rośnie też apetyt.


Ukształtowanie terenu i krótkie sprostowanie

Początkowo góra była zalesiona. Jednak w XIX wieku większość lasów wykarczowano i prawie całkowicie ogołocono zbocza. Dopiero w 1938 roku podjęto działania mające przywrócić pierwotny wygląd tej góry. Obecnie znowu możemy podziwiać zalesienie tego obszaru. Szczyt ma budowę wapienną.

Istnieje sześć różnych szczytów o tej samej nazwie. Gdy będziemy szukali informacji musimy pamiętać, że chodzi o Palenicę w Pieninach. Niestety wielu autorów artykułów nie zdaje sobie z tego sprawy i często miesza wiadomości o różnych szczytach, uznając, że wszystkie dotyczą tego samego.


Najważniejsze atrakcje

Kolejną atrakcją jest zjeżdżalnia wózkowa oraz dwie trasy narciarskie, co zapewne zainteresuje miłośników sportów zimowych. Jedna z tych tras posiada homologacje FIS umożliwiającą przeprowadzanie zawodów w slalomie i slalomie gigancie.

February 1, 2010

Kościół św. Marcina w Grywałdzie

Category: Zabytki sakralne Pienin – admin 2:21 pm

Kolejny zabytek

Zabytki i historia od zawsze były moją pasją, dlatego też postanowiłem w tym tekście przybliżyć kolejny zabytkowy obiekt znajdujący się na terenie Pienin. Jest nim kościół św. Marcina w Grywałdzie. To gotycka drewniana budowla wzniesiona w drugiej połowie XV wieku. W tamtym okresie św. Marcin cieszył się dość dużą popularnością i często obierano go na patrona nowopowstałych kościołów. Podanie głosi, że na tym miejscu znajdowała się wcześniej pogańska świątynia, ale nie ma na to żadnych historycznych dowodów. Zresztą niewiele wiemy o przedchrześcijańskich kultach naszych przodków, a historycy do dziś sprzeczają się o ich charakter.


Widok z zewnątrz

Co się rzadko zdarza, kościół niewiele się zmienił od swojego powstania. Dodano tylko niewielkiej rozbudowy, a plany modernizacyjne z ubiegłego stulecia zostały ostatecznie (i chyba na szczęście) zarzucone. Jest to jeden z tych obiektów, które warto oglądać zarówno z zewnątrz, jak i z wnętrza. Kościół jest orientowany. Ciekawy jest kształt prezbiterium, gdyż jest ono czworobokiem i nie ma okrągłego zakończenia, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. To typowy sposób budowy w tym regionie. Od północy do prezbiterium dobudowano zakrystię, a po południowej stronie przylega do nawy kruchta. Całości dopełnia wieża. Spadzisty dach jest pokryty gontem, natomiast zakrystia i kruchta posiadają oddzielne dachy o podobnej konstrukcji. Wieża u góry rozszerza się w nadwieszoną izbę, na którą znajduje się dach zwieńczony iglicą. Natomiast nawa zwieńczona jest malutką wieżyczką, która też prawdopodobnie została dobudowana nieco później. Wejście do kościoła znajduje się z bocznej – południowej strony i okala je mały gotycki portal.


Wnętrze kościoła

W ołtarzu głównym znajduje się tryptyk z XVI wieku. Mimo takiego datowania, dzieło to można zaliczyć do późnego gotyku. Zachowało się prawie całe i w dobrym stanie. Najważniejsza z przedstawionych scen, to obraz św. Marcina oddającego połowę płaszcza żebrakowi. Ta legendarna scena była inspiracją dla wielu ówczesnych artystów i jest typowa dla tego Świętego. Po prawej stronie znajduje się mniejszy ołtarz boczny z tej samej epoki. Na bocznej ścianie możemy podziwiać rzeźbę Matki Boskiej Różańcowej. Warto także zwrócić uwagę na ludową pietę z XVIII wieku i dwa barokowe krucyfiksy. Całości wystroju dopełniają malowidła na ścianach. Widać tam scenę Ukrzyżowania oraz wizerunku apostołów i ewangelistów. Na uwagę zasługuje wizerunek św. Michała strącającego szatana do piekła. Diabeł przedstawiony jest pod postacią niedźwiedzia. Czyżby było to nawiązanie do prastarego słowiańskiego kultu niedźwiedzia, który utrzymywał się gdzie nie gdzie aż do XIV-XV wieku?

January 27, 2010

Macelak

Category: Szczyty Pienin – admin 2:05 pm

Mało znany

Szczyt Macelak należy do miejsc stosunkowo słabo opisanych. Na pewno, jak atrakcja turystyczna Pienin, pozostaje daleko w tyle za Trzema Koronami czy Szczawnicą, o spływie Dunajcem już nie wspominając. Większość osób odwiedzających ten zakątek kraju w ogóle nie ma o nim pojęcia, a jeśli nawet przechodzą biegnącym jego zboczem szlakiem niebieskim, to nie zdają sobie z tego sprawy.


Najważniejsze informacje

Macelak ma 857 m n.p.m, a jego zbocza są głównie pokryte trawą. Natomiast szczyt jest zalesiony. Szlak niebieski biegnie poniżej szczytu, a na samą górę nie prowadzi żadna uczęszczana ścieżka. Nawet jeśli nie zdecydujemy się przedzierać przez las, co w zasadzie nawet odradzam. Warto zatrzymać się na zboczu i zwrócić uwagę na otaczające nas widoki. Na jednej z polan można nawet zrobić sobie przerwę wypoczynkową przed dalszą drogą.


Zapadlisko Złota Studnia – pozostałość karpackiego górnictwa

Być może nie zdecydowałbym się na pisanie oddzielnego artykułu na temat Marcelaka, gdyby nie zapadlisko Złota Studia. Miejsce o tyle ciekawe, co i tajemnicze. Jest to najprawdopodobniej pozostałość po starym szybie górniczym. Obecnie niewielu turystów interesuje się pienińskimi sztolniami. W średniowieczu intensywnie poszukiwano tutaj kruszców. Tym, którego najbardziej uparcie szukano, jak wskazuje sama nazwa zapadliska, było właśnie złoto. Do dziś krążą legendy o ukrytych w tym miejscu skarbach. Ponoć jest tam jeszcze sporo tego drogocennego materiału, którego nie zdążono niegdyś wywieźć. Niektórzy wiążą skarb z imieniem legendarnego krzyżowca Piotra Wydżgi, o którym pisał Długosz. Pomijając legendy, zjawisko poszukiwania złota oraz innych kruszców w całych Karpatach, jest dobrze znane historykom. Ostały się nawet dokumenty zawierające przywileje dla poszukiwaczy. Do bardziej cennych należy dokument wydany przez Leszka Białego (ok. 1221-1224r.). Można w nim znaleźć ciekawe rozróżnienie na dwa „zawody” inventores i fossores – poszukiwaczy i kopaczy. Na temat samej Złotej Studni nie wiemy nic więcej. Trzeba pamiętać, że kiedyś tego typu miejsca otaczano tajemnicą, by nie dopuścić do nich konkurencji.

January 19, 2010

Cerkiew w Jaworkach

Category: Zabytki sakralne Pienin – admin 5:06 pm

Dla miłośników zabytków

Zapewne pod pojęciem atrakcje turystyczne Pienin, każdy będzie rozumiał coś innego. Wiele osób przyjedzie tu po prostu na narty lub pochodzić po górach i nie w głowie będą im zabytki. Są jednak i tacy, którzy chętnie się z nimi zapoznają. Ten artykuł jest właśnie kierowany do tej drugiej grupy. Pisząc o zabytkach mam na myśli zarówno zamki, kamienice, jak i zabytki sakralne: kościoły i cerkwie. Zatrzymajmy się teraz przy cerkwi w Jaworkach.


Fiszka z historii

Od czasów wielkiej schizmy i rozłamu jaki nastąpił w chrześcijaństwie w 1054r. podejmowano wiele prób pojednania. Jedną z nich była unia brzeska z 1595r. na mocy której część duchowieństwa i ludności prawosławnej wróciła do jedności z Rzymem, ale jednocześnie zerwała stosunki z prawosławiem. Tak w bardzo wielkim skrócie, doszło do powstania kościoła greckokatolickiego. Dzisiejszy kościół w Jaworkach, to właśnie dawna cerkiew greckokatolicka. Pierwsza budowla sakralna powstała w tym miejscu w 1680r.. Była wykonana z drewna i szybko uległa pożarowi. Kolejna cerkiew została zbudowana w 1798r. i do dziś jest częścią bogactwa tego regionu.


Na co zwrócić uwagę

Obecny wygląd świątyni zawdzięczamy częściowo władzą austriackim, które w tamtych czasach dążyły do podporządkowania sobie całego życia religijnego w cesarstwie. Wynikiem tych dążeń był styl józefiński, czyli zestaw oficjalnych urzędowych wzorców, według jakich musiały być stawiane wszystkie budowle sakralne. Jest to ostatecznie pewna odmiana stylu późnobrakowego. Prosta kamienna budowla z wieżą. Kiedyś dach był pokryty gontem, obecnie zastąpiła go blacha. Budynek jest orientowany, co oznacza, że prezbiterium skierowano na wschód. Podobnie, jak w innych świątyniach tego obszaru, dużo ciekawsze jest wnętrze.

Jeśli spojrzymy w górę, po wejściu do środka, zauważymy sklepienie kolebkowe wsparte na pilastrach wystających ze ścian bocznych. Znajdują się na nich wizerunki Ewangelistów. W samym prezbiterium znajduje się ołtarz, tron biskupi oraz dodatkowe krzesła dla celebransów. To podstawowe odstępstwo od typowych cerkwi prawosławnych. Na ścianach cerkwi możemy zauważyć polichromię z 1926r. Namalował ją Andriej Demkowicz. Zawiera scenę: Zwiastowania, Pokłon Trzech Króli, Chrzest Pański i Zmartwychwstanie. Na chórze można zauważyć napis w języku starocerkiewno-słowiańskim (język liturgii prawosławnej) oznaczający; „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój”.

Jednak tym co zasługuje na szczególną uwagę jest ikonostas, nieodłączny element wystroju każdej cerkwi. Zawiera namalowane według kanonu najważniejsze sceny z życia Chrystusa oraz wizerunki patriarchów Starego Testamentu. Gdy będziemy oglądać ikony, warto zwrócić uwagę, że kanon dotyczy nie tylko sposobu przedstawienia postaci, kolorystyki i układu ciała, ale także tego jak względem siebie mają być ustawione poszczególne ikony. W środku ikonostasu znajdują się Carskie Wrota zarezerwowane dla wyższego duchowieństwa oraz Diakońskie Wrota, dla duchownych niższego stopnia. W dawnych czasach ikonostas pełnił też role bardzo praktyczną. W razie najazdu wbiegający do świątyni żołnierze potrzebowali kilku sekund więcej, by dotrzeć do ołtarza. Dawało to czas odprawiającemu liturgię duchownemu na to, by mógł spożyć sakramentalne postacie Ciała i Krwi Chrystusa i uchronić je od zbezczeszczenia.

January 13, 2010

Kościół pw Wszystkich Świętych w Krościenku

Category: Zabytki sakralne Pienin – admin 5:45 pm

Zabytek warty uwagi

Stojący przy rynku w Krościenku nad Dunajcem, zabytkowy kościół pod wezwaniem Wszystkich Świętych zasługuje na uwagę wszystkich, których interesują zabytki architektoniczne. Postanowiłem opisać ten obiekt w osobnym artykule zgodnie zresztą z obietnicą daną Czytelnikom w tekście na temat Krościenka. Zwiedzaniu kościoła warto poświęcić trochę czasu. Proponuje też uważnie przyjrzeć się niektórym elementom jego wystroju. Być może jego wygląd zewnętrzny nie zwraca aż tak dużej uwagi, jednak wnętrze mieści cenne skarby kultury.


Krótka historia parafii

Historia parafii, jak można się tego spodziewać, ściśle wiąże się z historią miejscowości. Zachęcam do zapoznania się z nią w artykule o tej miejscowości. Już na samym początku badania tematu, moje zdziwienie wzbudził fakt braku dokumentów na temat powstania kościoła i parafii. Moje wcześniejsze doświadczenia w tym zakresie przekonują mnie, iż zwykle kurie diecezjalne pieczołowicie przechowują dane dotyczące erekcji każdego kościoła. Dotyczy to również świątyń powstałych w średniowieczu. W parafii poinformowano mnie, że takich dokumentów nie ma. Prawdopodobnie zaginęły. Z tego powodu, podawaną w niektórych źródłach datę 1350r. należy traktować jako przybliżoną. Odnosi się to również do pożaru kościoła, który według tych informacji miał miejsce cztery lata po jego powstaniu. Są i tacy, którzy datują powstanie parafii na dużo wcześniejsze niż akt lokacyjny z 1348r. Z tamtych czasów, a więc z XIV wieku pochodzi prezbiterium kościoła. O gotyckim charakterze świadczą sklepienia krzyżowe. Natomiast nawa w swoim obecnym stanie, pochodzi już w z wieku XVI, a w następnym stuleciu dobudowano jeszcze przedsionek.

W 527r. przyłączono do parafii w Krościenku parafię ze Szczawnicy, która z powodu ubóstwa nie mogła sama utrzymać proboszcza, a po latach dołączono również parafię w Grywaldzie. Odnotowano szereg zatargów poszczególnych proboszczów z mieszczanami i wójtami. Nie jest to jednak zjawisko wyjątkowe. Podobne zatargi miały wówczas miejsce w wielu parafiach. Często zarówno jedna, jak i druga strona nadużywała swojej władzy i przywilejów. Od 1938r. kościół należy do diecezji tarnowskiej, a wspomniane parafie są już oddzielnymi jednostkami administracyjnymi.


Wnętrze kościoła Wszystkich Świętych

Najważniejsze rzeczy warte obejrzenia znajdują się wewnątrz świątyni. Na pierwszym miejscu trzeba wymienić gotycką chrzcielnicę, którą ponoć ofiarował w 1493r. sam król Jan Olbracht. Chrzcielnica jest zdobiona herbami z orłem w koronie. Gotyckie prezbiterium mieści wspaniały ołtarz główny oraz mniejsze ołtarze, przy których niegdyś odprawiano prywatne msze. Praktyka ta znikła w Kościele dopiero z wprowadzeniem przez Sobór Watykański II koncelebry. Można tu też zobaczyć stacje Drogi Krzyżowej. Na ścianach prezbiterium uwagę przyciąga polichromia ze scenami z życia św. Barbary. Malowidła te odkryto stosunkowo niedawno. Natomiast w nawie głównej można podziwiać polichromię namalowaną przez Jakuba Koraba z Nowego Targu i pochodzącą z końca XVI wieku. Jest to doskonały przykład tzw. Biblii dla biednych zawierający przemieszanie scen biblijnych i legendarnych. Wychodząc z kościoła warto jeszcze zatrzymać się na zewnątrz przed rzeźbą Męki Pańskiej dzieła Janosa.

January 5, 2010

Kopia Górka

Category: Szczyty Pienin – admin 8:27 pm

O Pieninach bardziej oryginalnie

Każdy, kto choć cokolwiek słyszał o Pieninach, łatwo skojarzy nazwę miejscowości – Krościenko nad Dunajcem, a od tej nazwy już prosto płynie świadomość do kolejnego skojarzenia – spływ przełomem Dunajca. W zasadzie Krościenko stanowi stację końcową tego spływu i powinno się go bardziej kojarzyć ze Sromowcami, ale skojarzenie ma to do siebie, że nie zawsze biegnie do końca racjonalnymi ścieżkami.

Pieniny opisywano już na wiele sposobów. Pełno na ten temat wpisów i artykułów w internecie, a sama Wikipedia też dostarcza dużo informacji. Wiadomo, iż atrakcje turystyczne w Pieninach to wdzięczny i chłonny temat. Jednak postanowiłem wysilić się na trochę oryginalności i pominąć ten jeden raz zamki, szlaki turystyczne oraz wyciągi narciarskie. Nie będę też pisał o balach, kuligach i innych zimowych atrakcjach serwowanych przez miejscową agroturystykę. Ten artykuł to propozycja dla zupełnych leniuchów oraz tych, którzy mają ochotę zetknąć się choć raz z Pieninami w sposób, który nie wymaga wysiłku, a tylko odrobiny wrażliwości estetycznej.


Blisko, a jednak szczyt!

Proponuję mianowicie wejść sobie schodami na szczyt Kopiej Górki. Nie trzeba w tym celu opuszczać Krościenka, a sam szczyt zdobyć może każdy, nawet osoba o kulach. Na Kopią Górkę można dojść od rynku ulicami: Jagiellońską, Targową, Kościuszki i Blachnickiego. Każdy z miejscowych bez trudu wskaże drogę. Jeśli zobaczymy remizę strażacką, to jesteśmy już nieopodal celu.

Staniemy u stóp schodów, które rozpoczynają się po prawej stronie ulicy. Miejsce to stanowi Centrum Ruchu Światło-Życie, ale niekoniecznie trzeba kierować się względami religijnymi, by je zwiedzić. Można wprawdzie obejrzeć figurę Matki Boskiej, ale można też ruszyć od razu schodami dalej. Szczegółów samego Centrum nie będę tu opisywał. Omijamy Namiot Światła i już tylko kilkadziesiąt stopni do szczytu. Polecam to miejsce z jednego prostego powodu. Jest tu cicho i spokojnie. Wprawdzie jeśli akurat trwają jakieś rekolekcje oazowe mogą nas z dołu dolecieć śpiewy, ale generalnie jest to jedno z najcichszych miejsc w Pieninach, mimo, iż położone niemal w centrum miasteczka. Siedziałem tu czasem przez kilka godzin i nie widziałem nigdzie żadnego człowieka.


Widok z Kopiej Górki

Co można zobaczyć z Kopiej Górki? Rozciąga się tu wspaniała panorama. Widać gorę Błyszcz (945 m n.p.m) i płynący w dole Dunajec. Na północy widać szczyt Marszałek (828 m n.p.m.), a na południu Dział (598 m n.p.m.). Sama Kopia Górka ma zaledwie 478 m n.p.m. Muszę przyznać, że w czasie pisania tego krótkiego tekstu spotkała mnie nie lada niespodzianka. Trafiłem na tekst w Wikipedii, który (co się często zdarza) jest bezkrytycznie powielany w innych serwisach. Napisano tam mianowicie, że szczyt nie przedstawia żadnych walorów widokowych. Tak to jest, gdy pisze się o czymś czego się nigdy nie oglądało osobiście. Moim zdaniem widoki z Kopiej Górki warte są obejrzenia. Wiem, że istnieje wiele ciekawszych miejsc widokowych w Pieninach, ale ostatecznie miała to przecież być propozycja na dzień letniego leniuchowania na trawie.

December 18, 2009

Pieniny zimą

Category: Atrakcje turystyczne w Pieninach – admin 6:12 pm

Zimowa szata Pienin

W okresie zimowym cały krajobraz Pienin ulega przeobrażeniu. Jeśli podziwialiśmy tutejsze widoki latem, to w czasie zimy możemy zobaczyć coś zupełnie innego. Niby te same góry, lasy i zamki, ale przykrywający wszystko śnieg całkowicie zmienia krajobraz. W tym miejscu nie można się nudzić latem, nie będziemy narzekać na nudę również w zimie.


Narty, najważniejsza atrakcja zimowa Pienin

Istnieje spora grupa ludzi, którzy w zasadzie nie znają zupełnie Pienin latem, za to przyjeżdżają tu chętnie każdej zimy. Niektórzy pragną pochodzić po ośnieżonych stokach, a są i tacy, którzy chcą świętować Sylwestra w górskim schronisku, wybrać się na kulig i zabrać do domu wspaniale wrażenia na cały następny rok. Jednak większość zimowych turystów przejeżdża w Pieniny na narty.

Jedną z możliwości daje kolejka krzesełkowa na Palenicę – bardzo nowoczesna z wypinaną czteroosobową kanapą. To pozwala na umieszczenie w niej dzieci i na osiągniecie większych szybkości niż na typowych kolejkach krzesełkowych, które się nie zatrzymują. Ma 780 metrów długości i pokonuje wysokość 263 metrów (różnica pomiędzy stacjami). Stąd można podziwiać zimową panoramę Pienin i Tatr. Są też dwie trasy narciarskie. Trasa „Rodzinna”, jak można się domyślić jest łatwiejsza. Natomiast trasa „Palenica” wymaga już pewnym umiejętności.

Niedaleko, bo na Szafranówce, znajdują się trzy wyciągi orczykowe, rynna snowboardowa i zjeżdżalnia grawitacyjna. Można się tu również zapisać do szkółki narciarskiej. O naukę jazdy na nartach tu nietrudno. W najbardziej uczęszczanych zimą miejscach Pienin naliczyłem aż szczęść różnych szkół narciarskich.

W Kluszkowicach na Górze Wdżar znajduje się wyciąg krzesełkowy i dwa orczykowe. Jest też rynna zjazdowa o długości 1000 m. W poprzednim sezonie zimowym oferowano narciarzom skipassy, czyli karnety na wszystkie wyciągi w regionie. Można mieć nadzieję, że w kolejnych latach będzie podobnie.


Dla mniej i bardziej wymagających

Mniej wymagający mogą sobie po prostu pojeździć na sankach. Miejsc do takiej zabawy jest tu pełno. Natomiast ci, którzy kochają wyzwania i czują się na siłach mogą wyruszyć na ośnieżone stoki. Jednak w tym wypadku trzeba dobrze się zaopatrzyć i umieć w takiej sytuacji korzystać z mapy. O butach i odpowiednim ubiorze nie muszę chyba przypominać. W zimie można także korzystać ze SPA w Szczawnicy.

December 17, 2009

Flora i fauna Pienin

Category: inne – admin 5:37 pm

Każdy szuka czegoś innego…

Zwykle udając się na urlop staramy się zobaczyć jak najwięcej. Jednak każdy z nas jest szczególnie nastawiony na jakieś konkretne atrakcje turystyczne. Jedni skupiają się na chodzeniu po górach, a innych najbardziej interesują atrakcje wodne. Są i tacy, którzy wolą muzea i zabytki. Ten artykuł jest przeznaczony przede wszystkim dla osób, które pragną w Pieninach obserwować przyrodę. Pod względem występowania unikalnych gatunków roślin i zwierząt, jest to obszar niezwykle bogaty, być może najbogatszy w całej Polsce. Podam tylko najważniejsze z nich. Samo wymienienie wszystkich gatunków złożyłoby się na małą encyklopedię.


Flora Pienin

W Pieninach występuje szereg roślin, których nie znajdziemy nigdzie indziej. Należy do nich pszonek pieniński (Erysimum pieninicum), mniszek pieniński (Taraxacum pieninicum), rozchodnik ostry (Sedum acre), chaber barwny (Centaurea triumfettii), bylica piołun (Artemisia absinthium) i mokrzyca szczeciolistna (Minuartia setacea). Poza tym można znaleźć chryzantemę Zawadzkiego (Dendranthema zawadskii), jałowiec sawina (Juniperus sabina) i dębik ośmiopłatkowy (Dryas octopetala). Na północnych stokach wznoszą się lasy bukowe i jodłowe, a na niektórych szczytach możemy spotkać sosnę reliktową (Pinus sylwestris). Jedna z nich rośnie na Sokolicy. Natomiast stoki południowe zajmują częściowo ciepłolubne buki i jodły, choć w większości są one obecnie zamienione na łąki i pola uprawne.


Fauna Pienin

Fauna Pienin prezentuje się równie okazale. Występują tu chrząszcze: sichrawa karpacka (Pseudogaurotina excellens), nadobnica alpejska (Rosalia alpina) i biegacz urozmaicony (Carabus variolosus). Miłośników entomologii zainteresują zapewne także motyl krasopani hera Callimorpha (Euplagia) quadripunctaria. Interesujący jest także ślimak poczwarówka zwężona (Vertigo angustior). Mamy również dwa gatunki małży: Vitrea transsilvanica i Oxychiulis deubeli.

Jednak większość z nas woli nieco większe stworzenia. Z ryb można wymienić brzankę (Barbus peloponnesius), głowacicę (Hucho hucho), klenia (Squalius cephalus), lipieia (Thymallus thymallus) i pstrąga potokowego (Salmo trutta m. fario). Do wartych uwagi płazów można zaliczyć: kumaka górskiego (Bombina variegata), traszkę grzebieniastą (Triturus cristatus) i traszkę karpacką (Triturus montandoni). Najważniejsze gatunki ptaków to: pomurnik (Tichodroma muraria), pustułka (Falco tinnunculus) i kruk (Corvus Corax).

Występują tu także licznie ssaki: bóbr europejski (Castor fiber), mopek (Barbastella barbastellus), nocek duży (Myotis myotis), nocek łydkowłosy (Myotis dasycneme), nocek orzęsiony (Myotis emarginatus), podkowiec mały (Rhinolophus hipposideros), wilk (Canis lupus), wydra (Lutra lutra), ryś (Lynx lynx) i mój ulubieniec – niedźwiedź brunatny (Ursus arctos)


Rozwaga i ostrożność na szlaku

Wymieniłem zaledwie niewielką część z bogactwa flory i fauny Pienin. Opisywanie poszczególnych gatunków w tym miejscu mijałoby się z celem. Mam nadzieję, że udało mi się zainteresować nie tylko zagorzałych miłośników przyrody, ale każdego, kto wybiera się w Pieniny. Warto zwrócić uwagę na bogactwo przyrodnicze tych terenów. W czasie wędrówek po pienińskich szlakach trzeba też zachować rozwagę i ostrożność. Po pierwsze dlatego, by nie zniszczyć cennej roślinności i nie płoszyć zwierząt. Po drugie dla własnego bezpieczeństwa. Niedźwiedzie i wilki zwykle nie atakują ludzi, ale sprowokowane mogą stać się niebezpieczne.