December 18, 2009
Zimowa szata Pienin
W okresie zimowym cały krajobraz Pienin ulega przeobrażeniu. Jeśli podziwialiśmy tutejsze widoki latem, to w czasie zimy możemy zobaczyć coś zupełnie innego. Niby te same góry, lasy i zamki, ale przykrywający wszystko śnieg całkowicie zmienia krajobraz. W tym miejscu nie można się nudzić latem, nie będziemy narzekać na nudę również w zimie.
Narty, najważniejsza atrakcja zimowa Pienin
Istnieje spora grupa ludzi, którzy w zasadzie nie znają zupełnie Pienin latem, za to przyjeżdżają tu chętnie każdej zimy. Niektórzy pragną pochodzić po ośnieżonych stokach, a są i tacy, którzy chcą świętować Sylwestra w górskim schronisku, wybrać się na kulig i zabrać do domu wspaniale wrażenia na cały następny rok. Jednak większość zimowych turystów przejeżdża w Pieniny na narty.
Jedną z możliwości daje kolejka krzesełkowa na Palenicę – bardzo nowoczesna z wypinaną czteroosobową kanapą. To pozwala na umieszczenie w niej dzieci i na osiągniecie większych szybkości niż na typowych kolejkach krzesełkowych, które się nie zatrzymują. Ma 780 metrów długości i pokonuje wysokość 263 metrów (różnica pomiędzy stacjami). Stąd można podziwiać zimową panoramę Pienin i Tatr. Są też dwie trasy narciarskie. Trasa „Rodzinna”, jak można się domyślić jest łatwiejsza. Natomiast trasa „Palenica” wymaga już pewnym umiejętności.
Niedaleko, bo na Szafranówce, znajdują się trzy wyciągi orczykowe, rynna snowboardowa i zjeżdżalnia grawitacyjna. Można się tu również zapisać do szkółki narciarskiej. O naukę jazdy na nartach tu nietrudno. W najbardziej uczęszczanych zimą miejscach Pienin naliczyłem aż szczęść różnych szkół narciarskich.
W Kluszkowicach na Górze Wdżar znajduje się wyciąg krzesełkowy i dwa orczykowe. Jest też rynna zjazdowa o długości 1000 m. W poprzednim sezonie zimowym oferowano narciarzom skipassy, czyli karnety na wszystkie wyciągi w regionie. Można mieć nadzieję, że w kolejnych latach będzie podobnie.
Dla mniej i bardziej wymagających
Mniej wymagający mogą sobie po prostu pojeździć na sankach. Miejsc do takiej zabawy jest tu pełno. Natomiast ci, którzy kochają wyzwania i czują się na siłach mogą wyruszyć na ośnieżone stoki. Jednak w tym wypadku trzeba dobrze się zaopatrzyć i umieć w takiej sytuacji korzystać z mapy. O butach i odpowiednim ubiorze nie muszę chyba przypominać. W zimie można także korzystać ze SPA w Szczawnicy.
December 17, 2009
Każdy szuka czegoś innego…
Zwykle udając się na urlop staramy się zobaczyć jak najwięcej. Jednak każdy z nas jest szczególnie nastawiony na jakieś konkretne atrakcje turystyczne. Jedni skupiają się na chodzeniu po górach, a innych najbardziej interesują atrakcje wodne. Są i tacy, którzy wolą muzea i zabytki. Ten artykuł jest przeznaczony przede wszystkim dla osób, które pragną w Pieninach obserwować przyrodę. Pod względem występowania unikalnych gatunków roślin i zwierząt, jest to obszar niezwykle bogaty, być może najbogatszy w całej Polsce. Podam tylko najważniejsze z nich. Samo wymienienie wszystkich gatunków złożyłoby się na małą encyklopedię.
Flora Pienin
W Pieninach występuje szereg roślin, których nie znajdziemy nigdzie indziej. Należy do nich pszonek pieniński (Erysimum pieninicum), mniszek pieniński (Taraxacum pieninicum), rozchodnik ostry (Sedum acre), chaber barwny (Centaurea triumfettii), bylica piołun (Artemisia absinthium) i mokrzyca szczeciolistna (Minuartia setacea). Poza tym można znaleźć chryzantemę Zawadzkiego (Dendranthema zawadskii), jałowiec sawina (Juniperus sabina) i dębik ośmiopłatkowy (Dryas octopetala). Na północnych stokach wznoszą się lasy bukowe i jodłowe, a na niektórych szczytach możemy spotkać sosnę reliktową (Pinus sylwestris). Jedna z nich rośnie na Sokolicy. Natomiast stoki południowe zajmują częściowo ciepłolubne buki i jodły, choć w większości są one obecnie zamienione na łąki i pola uprawne.
Fauna Pienin
Fauna Pienin prezentuje się równie okazale. Występują tu chrząszcze: sichrawa karpacka (Pseudogaurotina excellens), nadobnica alpejska (Rosalia alpina) i biegacz urozmaicony (Carabus variolosus). Miłośników entomologii zainteresują zapewne także motyl krasopani hera Callimorpha (Euplagia) quadripunctaria. Interesujący jest także ślimak poczwarówka zwężona (Vertigo angustior). Mamy również dwa gatunki małży: Vitrea transsilvanica i Oxychiulis deubeli.
Jednak większość z nas woli nieco większe stworzenia. Z ryb można wymienić brzankę (Barbus peloponnesius), głowacicę (Hucho hucho), klenia (Squalius cephalus), lipieia (Thymallus thymallus) i pstrąga potokowego (Salmo trutta m. fario). Do wartych uwagi płazów można zaliczyć: kumaka górskiego (Bombina variegata), traszkę grzebieniastą (Triturus cristatus) i traszkę karpacką (Triturus montandoni). Najważniejsze gatunki ptaków to: pomurnik (Tichodroma muraria), pustułka (Falco tinnunculus) i kruk (Corvus Corax).
Występują tu także licznie ssaki: bóbr europejski (Castor fiber), mopek (Barbastella barbastellus), nocek duży (Myotis myotis), nocek łydkowłosy (Myotis dasycneme), nocek orzęsiony (Myotis emarginatus), podkowiec mały (Rhinolophus hipposideros), wilk (Canis lupus), wydra (Lutra lutra), ryś (Lynx lynx) i mój ulubieniec – niedźwiedź brunatny (Ursus arctos)
Rozwaga i ostrożność na szlaku
Wymieniłem zaledwie niewielką część z bogactwa flory i fauny Pienin. Opisywanie poszczególnych gatunków w tym miejscu mijałoby się z celem. Mam nadzieję, że udało mi się zainteresować nie tylko zagorzałych miłośników przyrody, ale każdego, kto wybiera się w Pieniny. Warto zwrócić uwagę na bogactwo przyrodnicze tych terenów. W czasie wędrówek po pienińskich szlakach trzeba też zachować rozwagę i ostrożność. Po pierwsze dlatego, by nie zniszczyć cennej roślinności i nie płoszyć zwierząt. Po drugie dla własnego bezpieczeństwa. Niedźwiedzie i wilki zwykle nie atakują ludzi, ale sprowokowane mogą stać się niebezpieczne.
December 16, 2009
Kolejny szczyt w Pieninach
Aksamitkę można obserwować podczas spływu Dunajcem, można także na nią wejść kierując się czerwonym lub zielonym szlakiem. Góra tworzy długi grzbiet i z tego powodu czasem wspomina się nie o górze lecz o górach o tej nazwie. Jest to niewielki, ale malowniczy szczyt w Grupie Gorlicy i należy już do Słowackich Pienin. Oddziela dolinę Lipnika od doliny Leśnego Potoku. Zbudowany jest ze skal wapiennych i z dolomitów. W górze porastają Aksamitkę lasy, ale nieco niżej znajdują się łąki i pastwiska, a nawet pola uprawne. Tylko na południowych stokach można spotkać nagie skałki wapienne. Natomiast na samym grzbiecie można wypatrzeć wierzę radiowo-telewizyjną.
Trochę historii, a trochę legend
Czasem trudno odróżnić legendę od historii. Zbyt często splatają się ze sobą. Tak jest i w wypadku Góry Aksamitki. Jej nazwa wzięła się ponoć od Piotra Axamita, jednego z przywódców husyckich, który miał swoją bazę wypadową w grocie znajdującej się w jedynym ze zboczy. Ostatecznie został wytropiony przez węgierskiego namiestnika i po długiej walce pokonany. Jeśli historia jest prawdziwa, to wydarzenia te musiały mieć miejsce ok. 1435r.
Legenda wiąże z Aksamitką także Janosika, który również ukrywał się tutaj w grocie. Skoro zaś i husyci i zbójnicy mieli tu przebywać, a i jedni i drudzy złupili sporo kosztowności, to już niedaleko nam do legend o skarbach ukrytych na zboczach góry. Są tacy, którzy ciągle jeszcze ich szukają.
Miejscowość Haligowce
Dawniej góra nosiła nazwę Haligowczyk, od wsi Haligowce znajdującej się nieopodal góry. W samej wsi warto zwiedzić zabytkowy kościół Nawiedzenia Najświętszej Matki Boskiej. Zbudowano go w 1757r. Za największą atrakcję turystyczną miejscowości uchodzą jednak Haligowskie Skały objęte ścisłą ochroną. Na pograniczu wsi możemy jeszcze zobaczyć tradycyjne chaty spiskie. Jest tu także hotel „Goralsky Dvor” z restauracją. Są źródła wody mineralnej, a zimą funkcjonuje wyciąg narciarski.
Kontrowersyjny pomnik
Piszę się sporo o różnych atrakcjach turystycznych Pienin: o szlakach, zamkach, spływach i wyciągach narciarskich. Jest jeden temat, który często zostaje przemilczany. Nie wiem, czy wszyscy nazwą to atrakcją turystyczną. Osobiście myślę, że skoro już ktoś zawitał w Pieniny i interesuje się historią naszego kraju oraz tego regionu, powinien to także zobaczyć. Chodzi o Żelazne Organy, pomnik wykonany przez znanego artystę Władysława Hasiora ku czci poległych w walce o utrwalenie władzy ludowej na Podhalu. Nie chcę się wdawać w polityczne dywagację. Chodzi mi o wartość samą w sobie, jako dzieła sztuki. Takim był ten pomnik w okresie swojej świetności.
Kontekst historyczny
Żelazne Organy powstały na zamrowienie ówczesnych władz w roku 1966. Niewątpliwie były częścią politycznej symboliki komunizmu. Taki był zamysł rządzących. Sam artysta potraktował to jako wyzwanie i sposób na oddanie pamięci wszystkim poległym w owej wojnie domowej, jaka toczyła się w tych stronach jeszcze długo po zakończeniu II Wojny Światowej. Organy ustawiono na przełęczy Snozka niedaleko Czorsztyna.
Być może ostatnia okazja
Jeśli ktoś chce zobaczyć Żelazne Organy, powinien się pospieszyć. Nie można tego odkładać do kolejnego wyjazdu w Pieniny. Już obecnie jest bardzo zdewastowany i snuje się rozważania nad jego likwidacją z powodu politycznej niepoprawności. Kiedyś Organy pod wpływem wiejącego wiatru wydawały przejmujące dźwięki. Dziś górale żartuję, że Organy przestały wiać, bo artyście nie zapłacono. Prawdziwej przyczyny należy szukać w rdzy i ludzkiej bezmyślności.
Władysław Hasior stworzył wiele dzieł sztuki i być człowiekiem pełnym niecodziennych pomysłów. Trzeba zobaczyć Organy, choćby tylko z drogi pod Czorsztynem, przejeżdżając samochodem lub autobusem. Tego widoku nie odda żadna fotografia.
December 15, 2009
Noclegi w hotelu SPA
Jak już pewnie Czytelnicy odwiedzający ten blog zdążyli się zorientować, Pieniny to nie tylko góry i zabytkowe budowle, ale także szereg atrakcji wodnych. Przyjrzyjmy się szczegółowo kolejnej z nich. Jest nią Centrum Wczasowo Lecznicze SOLAR SPA w Szczawnicy. Miejsce oferujące zarówno noclegi, jak i sporo atrakcji wodnych oraz zabiegi rehabilitacyjne. Nocleg oferowany jest w hotelu SPA mieszczącym się przy ulicy Zdrojowej. Cały kompleks składa się z czterech budynków. Hotelowe pokoje są urządzone na wysokim poziomie, a na uwagę zasługuje fakt, że niektóre apartamenty przystosowane są dla osób niepełnosprawnych. W zasadzie strefa lecznicza i rekreacyjna oraz centrum SPA znajdują się w tym samym budynku i można się do nich dostać windą. Hotel serwuje również śniadania i obiady.
Gabinety zabiegowe
W gabinetach SPA wykonywane są zabiegi pielęgnacyjno-regeneracyjne. Możemy udać się na okłady borowinowe, które wspaniale odświeżają skórę i cały organizm lub na kąpiele ozonowe. Dla pań znajdzie się specjalne żelazko przeciwzmarszczkowe i antycelillutowe. Są też suche hydromasaże i stawianie baniek. W tym wypadku chodzi o bańki chińskie. Pewnie zaciekawi kogoś masaż ssący pośladków. Nie można też pominąć okładów czekoladowych i masaży kremem czekoladowym. Może lepiej byłoby jednak zjeść tę czekoladę?
Park wodny SOLAR
Park wodny SOLAR być może nie dorównuje wielkim parkom wodnym, ale i tak mieści w sobie sporo atrakcji. Znajdziemy tutaj basen ze zjeżdżalnią i wodne gejzery. Jest specjalny basen do nauki pływania i brodzik dla dzieci. Sama zjeżdżalnia to 38 metrowa rura z lądowiskiem. Jest też sztuczny prąd wodny w basenie i specjalne wanny masujące. Wszystkiego dopełniają sauny. Jedna to sauna fińska, w której prowadzi się także koloroterapię i aromatoterapię. Natomiast druga korzysta z promieniowania podczerwonego.
Możliwości rehabilitacji
W kompleksie prowadzi się rehabilitację wielu schorzeń. Przede wszystkim układu oddechowego, ale także kostno-stawowego i schorzeń reumatycznych. Rehabilituje się także osoby z chorobami skóry i z zaburzeniami przemiany białkowo-lipidowej. Leczy się światłem, wodą i ultradźwiękami. Są też zabiegi aromatoterapii, pulsacje dozatokowe i leczenie promieniami laserowymi. Całości dopełniają: masaże, okłady borowinowe, krioterapia i kinezjoterapia. Trzeba przyznać, że ośrodek jest dobrze wyposażony i warto tu spędzić choć kilka dni.
Budowa zapory na Dunajcu
Nie od dziś wiadomo, że w naszym kraju od pomysłu do realizacji mijają dziesiątki lat, a sama realizacja przebiega równie wolno. Na szczęście Zalew Czorsztyński istnieje już od jakiegoś czasu i stanowi jedną z ważnych atrakcji wodnych Pienin. Wszystko zaczęło się w 1905r. pomysłem spiętrzenia wód Dunajca. Niestety budowę rozpoczęto dopiero w 1976r. a ukończono w… 1997r. Tak, w tych datach nie ma błędu! Gdy bylem w Pieninach po raz pierwszy budowa zapory dopiero trwała. Ziemno-betonowa zapora, której nadano nazwę na cześć Gabriela Narutowicza, spiętrzyła wody rzeki i powstał sztuczny zbiornik zwany Zalewem Czorsztyńskim lub Jeziorem Czorsztyńskim. Długość zapory to ok. 400 m, a szerokość 56 m. Jako zbiornik wyrównawczy dla Zalewu Czorsztyńskiego służy mniejszy Zbiornik Sromowski.
Atrakcje związane z Zalewem Czorsztyńskim
Nad zalewem położone są dwa zamki, które same w sobie stanowią ważną atrakcję turystyczną Pienin – Czorsztyn i Niedzica. Statek wycieczkowy Harnaś kursuje pomiędzy przystaniami położonymi nieopodal obu zamków. Warto wybrać się na rejs pomiędzy ich zwiedzaniem. Oprócz Harnasia, po zalewie pływa także Biała Dama. Na statku czynna jest nawet kawiarnia.
Zarówno latem jak i zimą można na zalewie uprawiać wędkarstwo. Z racji, iż obowiązują pewne ograniczenia i wolno łowić tylko na przynętę sztuczną i roślinną, największą popularnością cieszy się spinning. Latem wzięcia mają pstrągi, a w zimie okonie. Trzeba też koniecznie wybrać się na spacer na zaporę.
Latem funkcjonuje tu plaża oraz wypożyczalnia sprzętu wodnego. Można więc popływać kajakiem lub rowerkiem wodnym, a nawet żaglówką. Jest też pole namiotowe pod nazwą „Plaża”. Ważną atrakcją są pływające po zalewie gondole „Janosik”. To coś w sam raz, by zabrać na wodną przejażdżkę ukochaną lub ukochanego. Jeśli ma się odrobinę szczęścia, można trafić na imprezy żeglarskie połączone ze śpiewem szant i ogniskiem. Nietrudno też o noclegi w okolicy Zalewu Czorsztyńskiego. Stąd można wyruszyć się na górskie wycieczki i podziwianie innych atrakcji turystycznych Pienin.
December 14, 2009
Jak dojechać na spływ Dunajcem
W Sromowicach Wyżnych mieści się siedziba Polskiego Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich. To właśnie to stowarzyszenie organizuje spływ na Dunajcu. Nieopodal na przyczółku Sromowce-Kęty znajduje się przystań flisacka, która stanowi miejsce rozpoczęcia spływu. Zapewne spływ Dunajcem należy do najważniejszych atrakcji wodnych Pienin.
Jeśli nie dysponujemy samochodem, to można wybrać się w Pieniny lub nawet na sam spływ, korzystając z autobusów PKS i kolei. Z Krakowa odchodzi kilka autobusów do Szczawnicy, a stamtąd w ten sam sposób można dojechać do Sromowic. Inną możliwość stanowi przyjazd pociągiem do Nowego Targu (np. z Katowic) i przesiadka na PKS do Szczawnicy, a dalej do Sromowic. Z Nowego Targu kursują także PKS do Krościenka i innych ważnych miejscowości w Pieninach.
Najważniejsze informacje
Sezon flisacki rozpoczyna się 1 kwietnia i trwa do końca października. Spływy odbywają się codziennie z wyjątkiem Bożego Ciała i pierwszego dnia Świąt Wielkanocnych. W kwietniu kasy biletowe są otwarte od 9.00 do 16.00. Od maja do sierpnia w godzinach 8.30-17.00, we wrześniu od 8.30-16.00, a w październiku od 9.00 do 15.00. Możemy zdecydować się na krótszą trasę do Szczawnicy (ok. 18 km przybliżony czas trwania 2 godz. i 15 min.) lub na dłuższą do Krościenka (ok. 23 km czas trwania to niecałe 3 godz.). Łódź odpływa, gdy zbierze się przynajmniej 10 osób. Jeśli ktoś ma jakieś obawy w związku z wodą, może poprosić o wypożyczenie kapoka.
Trasa spływu
Większość trasy będziemy płynąć pasem granicznym, który stanowi w tym miejscu rzeka Dunajec. Już wkrótce po prawej stronie ukazuje się słowacki cypel Upranek, a za nim (tym razem po lewej) Marcelowa Góra. Kolejno mijamy Cisowiec, Zamczysko, Flak, Rabsztyn i Marcelak. Później mijamy Sromowce Średnie i skręcamy w lewo.
W pewnym momencie, gdy przepływamy przez tereny słowackie, zaczynają się przed nami wznosić Góry Aksamitki. To gdzieś tam miał swoją grotę i bazę wypadową Janosik. Przepływamy przez Sromowice Niżne i naszym oczom ukazuje się Czerwony Klasztor – kolejna atrakcja turystyczna.
Oczom płynących ukazują się Trzy Korony, a niebawem także masyw Gorlic. Widać na zboczu skały w kształcie kapturów Siedmiu Mnichów, grzesznych braci z Czerwonego Klasztoru. Po chwili Dunajec skręci w lewo i zaniesie nas pod stromą ścianę Facimiechu. Tu widać postać mniszki i orła. Na Leniwym Plosie nurt się nieco uspokaja. Widać już Czerwoną Skałę, Czerteź i Czertezik. Wreszcie wyłania się pionowa ściana Sokolicy i położona pod szczytem Głowa Cukru Potem rozwiera się najwspanialszy widok na przełom Dunacja i kolejne skały. Mijamy jeszcze Starą Pannę, Hukową Skałę i Białą Skałę. Już wkrótce Szczawnica. Ci, którzy zdecydują się na podróż aż do Krościenka, powinni jeszcze zwrócić uwagę na Skałę Kotuńkę leżącą na środku rzeki. Tą skałą chciał ponoć diabeł zniszczyć Zamek Pieniński, ale jak zwykle w legendach przeszkodził mu… piejący kogut.
Zapewne bystry obserwator zauważy w czasie spływu o wiele więcej niż zawiera ten skromny opis, ale nawet tylko te atrakcje turystyczne Pienin powinny stać się zachętą do wycieczki.
December 13, 2009
Noclegi
Nie każdy w czasie urlopu chce mieszkać w mieście. Jeśli ktoś preferuje noclegi na wsi w czasie urlopu, to Sromowce Wyżne wydają się odpowiednim miejscem do tego celu. Baza noclegowa opiera się w tym miejscu głównie o gospodarstwa agroturystyczne, a że jest ich dość dużo, stosunkowo łatwo znaleźć tu miejsce na zakwaterowania na czas pobytu w Pieninach. W pobliskich bacówkach można zaopatrzyć się w oryginalne produkty z mleka owczego.
Historia wsi Sromowce Wyżne
Dzisiejsze Sromowce Wyżne a także Niżne (gdyż podział osady dokonał się znacznie później) nazywały się na początku Przekop. W internecie można znaleźć wytłumaczenie, iż nazwa ta wzięła się od „przekopywania lasów”. Nie wiem, co autor tego sformułowania rozumiał przez owo „przekopywanie lasów”, ale w języku staropolskim „przekop” oznaczał rów lub fosę. Można więc przyjąć, że w pobliżu osady musiał istnieć jakiś duży rów. Na tym musimy poprzestać z powodu braku większej ilości informacji. Nie wiadomo jaką rolę pełnił ten rów.
Trudno też ustalić datę powstania wsi. W XIII wieku należała do klasztoru w Starym Sączu, który jak wiadomo został ufundowany przez św. Kingę i stał się miejscem jej pobytu po śmierci męża – Bolesława Wstydliwego. Wieki XIII i początek XIV, to czasy najazdów Tatarów na te ziemie. Zginęła wówczas spora część ludności. Po tych najazdach nastąpiła nowa fala osadnictwa. W 1323r. ówczesna ksieni klasztoru klarysek w Starym Sączu wydała przywilej dla niejakiego Eberhardta na utworzenie sołectwa. Był to Niemiec z pochodzenia i wkrótce osada zmienia swoją nazwę na niemieckie Szram, a później na Sram. Już w 1327r. biskupstwo krakowskie erygowało w tym miejscu parafię. W 1334r. dokonano podziału i od tej pory możemy mówić o Sromowcach Wyżnych i Sromowcach Niżnych. Nieopodal wznosił się drewniany zameczek, ale w 1709r. splądrowali i spalili go Szwedzi.
Pod koniec XIV wieku rozpoczął się napływ na te tereny pasterzy z Bałkanów. Jest to też okres rozpoczynający rządy starostów czorsztyńskich, którzy prowadzili na tych ziemiach gospodarkę łupieżczą i niewiele dbali o ich rozwój. Ludność była obciążona dużymi daninami i czynszami. We wsi gościli nawet monarchowie. W 1423r. doszło tu do spotkania Władysława Jagiełły z Zygmuntem Luksemburczykiem, a rok później ten sam Luksemburczyk spotkał się tu z królem duńskim Erykiem w drodze na koronację królowej Zofii. Od 1797r. ziemie te należały do Austro-Węgier i wkrótce zostały odsprzedane Janowi Drohojowskiemu. Rodzina Drohojowskich utrzymała te tereny aż do 1945r.
Atrakcje Sromowce Wyżnych
Oprócz wszystkich atrakcji turystycznych Pienin, do których łatwo możemy dotrzeć z tego miejsca, nieopodal samej wsi znajduje się przystań początkowa spływu łodziami flisackimi po Dunajcu. W okolicy znajduje się kilka wyciągów narciarskich. Zimą właściciele gospodarstw agroturystycznych organizują kuligi, a latem można uczestniczyć w biesiadzie przy ognisku i pieczeniu barana. Jest także stadnina koni polskich, a pobliskie lasy zachęcają do zbierania grzybów i jagód. Dzięki drogowemu przejściu granicznemu można wybrać się na wycieczkę do Słowacji i podziwiać także Słowackie Pieniny.
December 11, 2009
Miejsce uzdrowiskowe
W Szczawnicy leczy się przede wszystkim drogi oddechowe. To jednak nie jedyna specjalność uzdrowiskowa tej miejscowości. Leczy się tu także choroby układu pokarmowego, dróg moczowych oraz narządów ruchu. Rehabilitacja oparta jest o solidną bazę zabiegową. Ze względu na stały napływ kuracjuszy oraz turystów powstało wiele miejsc noclegowych.
Sport i turystyka latem
W Szczawnicy rozpoczyna się szlak niebieski i wiedzie stąd droga ku najważniejszym szczytom Pienin. Można także od tego miejsca rozpocząć zwiedzanie rezerwatów przyrody i zamków w Niedzicy i Czorsztynie. Alternatywą dla pieszej wędrówki jest kolejka krzesełkowa na Palenicę. Nieopodal, na Szafranówce można skorzystać z 700 metrowej rynny grawitacyjnej. W schronisku „Pod Durbaszką” prowadzone są kursy latania na paralotni. Jest tu też sporo możliwości wypożyczenia sprzętu sportowego. W Szczawnicy można wypożyczyć zarówno kajak, by spróbować swych sił w wartkich górskich strumieniach, jak i osprzęt wędkarski. Jeśli wierzyć znawcom tematu, to można tu złowić pstrąga, głowacicę lub lipienia. W pobliżu znajduje się przystać flisacka, na której kończy się trasa spływu z Sromowic-Kąt.
Od Szczawnicy do słowackiej Leśnicy biegnie ścieżka edukacyjna stworzona z funduszy unijnych. Jest na niej miejsce zarówno dla pieszych, jak i dla rowerzystów. Wszystko zostało dobrze oznakowane i opisane. Ścieżka zaczyna się przy dolnej stacji KL „Palenica”. Biegnie lewym brzegiem potoku Grajcarek, a następnie drogą Pienińską. W okolicach Szczawnicy znajduje się aż 6 tras rowerowych. Są też trasy konne i możliwość wypożyczenie rumaka. Można uczyć się jazdy pod okiem instruktora jeździectwa.
Pisząc o atrakcjach sportowych i turystycznych, nie można zapominać o kortach tenisowych, boiskach i placach zabaw dla dzieci. Jest w Szczawnicy również ścieżka zdrowia.
Sporty zimowe
Szczawnica jest interesująca nie tylko latem. Nieopodal w Jaworkach i w Dubasznicy znajdują się wyciągi narciarskie i trasy zjazdowe. Natomiast na stoku Palenicy istnieje sztucznie śnieżona trasa dla bardziej zaawansowanych narciarzy. Jest tu także rynna do halfpipe przeznaczona dla miłośników snowboardu. Można pojawić się na trasach z własnym sprzętem lub skorzystać z miejscowych wypożyczalni. Do dyspozycji są także dobrze przygotowani instruktorzy.
Niezwykle obfita oferta turystyczna
Poza Krościenkiem, najczęściej odwiedzaną miejscowością w Pieninach jest Szczawnica. Już na wstępie muszę przyznać, że analizując atrakcje turystyczne, jakie oferuje ta miejscowość stanąłem przed poważnym dylematem. Jak wymienić i opisać je wszystkie, a jednocześnie nie zanudzić Czytelnika? W zasadzie, o jakiejkolwiek atrakcyjnej formie spędzania czasu pomyślimy, na pewno znajdziemy ją w Szczawnicy. Zarówno latem, jak i zimą. Ostatecznie uznałem, że opiszę historię miasta i imprezy kulturalne, w jakich można w tu uczestniczyć. Pozostałe atrakcje turystyczne Szczawnicy znajdą się w kolejnym tekście.
Historia Szczawnicy
Sama nazwa wywodzi się od występujących tu wód mineralnych, które miejscowi górale nazywają szczawami. Z pierwszą udokumentowaną wzmianką o Szczawnicy spotykamy się w zapisie z 1413r. Został on dokonany przez króla Władysława Jagiełłę, który przekazywał Abrahamowi z Goszyc 400 florenów. Wymienił przy tej okazji nazwę miejscowości. Do końca XVIII w., miasto było częścią starostwa czorsztyńskiego. W XIX w. przypadł okres dynamicznego rozwoju Szczawnicy, jako miejsca uzdrowiskowego. Przyczynił się do tego głównie Józef Szalay. To on pobudował pierwsze łaźnie, pensjonaty i budynki uzdrowiskowe. Zapisał swój dorobek życiowy, czyli uzdrowisko – Akademii Umiejętności w Krakowie. Akademia kontynuowała dzieło rozbudowy. Uporządkowano park i pobudowano lepsze drogi. Ostatecznie z powodu problemów finansowych, uzdrowisko zostało odsprzedane Adamowi Stadnickiemu. Miejsce to miało sporo szczęścia, jeśli chodzi o właścicieli. Stadnicki także inwestował w rozbudowę. Wystawił nawet Inhalatorium. Jako pierwsze w Polsce wyposażone zostało w komory pneumatyczne. Po wojnie rząd powołał w tym miejscu Zakład Przyrodolecznictwa. Prawa miejskie otrzymała Szczawnica dopiero w 1962r. Jest obecnie cenionym ośrodkiem leczniczym. Dotyczy to zwłaszcza kuracji sanatoryjnej pacjentów z chorobami dróg oddechowych.
Imprezy kulturalne
Na początku lipca odbywa się Rozpoczęcie Lata Pienińskiego i Dni Powiatu Nowotarskiego. Towarzyszą mu liczne wystawy. Potem mamy konkurs o Puchar Burmistrza w wędkarstwie oraz Festyn Jarmuty. Już po kilku dniach zaczynają się Warsztaty Muzyczne – Muzyczna Owczarnia, a po nim Festiwal Górali Karpackich i Festiwal Muzyka nad Zdrojami. Jest też Turniej Tenisa Ziemnego i Piłki Plażowej. Jeszcze w tym samym miesiącu przebiegają Spotkania z Folklorem i Biesiada Góralaska.
W sierpniu ma miejsce Festiwal Country oraz Festiwal Rusnaków, Łęków i Górali i Festiwal Rodzin Góralskich. We wrześniu na uwagę zasługują zawody w kajakarstwie górskim, a w październiku Przegląd Filmów Chrześcijańskich. Listopad i grudzień to już czas imprez halowych: tanecznych, muzycznych i plastycznych. Większość tych imprez odbywa się co roku wraz z wielu innymi. Szczegółowych informacji najlepiej zasięgać w Miejskim Ośrodku Kultury i Sportu w Szczawnicy.
Muzea i wystawy w Szczawnicy
Warto odwiedzić Muzeum Pienińskie im. Szalaya. W tym miejscu będziemy mogli dowiedzieć się więcej o historii miejscowości oraz zwiedzić ekspozycje poświęcone historii regionu i etnografii. Jest też wystawa dotycząca pisarza Jana Wiktora. Należy też udać się do Izby Regionalnej, w której znajdują się zbiory obrazujące życie codzienne górali i Łęków Szlachtowskich. Trzecim ważnym miejscem jest galeria Jana Wierzby. Tu można podziwiać minerały Pienin i wytwory z zakresu metaplastyki i korzenioplastyki. Będąc na wystawie warto zapytać o innych twórców ludowych mieszkających w okolicy.
Zabytki
Poza muzeami, miejscowość posiada sporo zabytków. Należy do nić dwór Józefa Szalaya i stary Cmentarz Szalayowski ze starymi nagrobkami oraz mieszczącą się przy nim neogotycką kaplicą. Zabytkowe kaplice mieszczą się także w Parku Górnym i Dolnym. Jest też piękna altana muzyczna. Sama zabudowa wód mineralnych Walerii i Szymona zasługuje już obecnie na miano zabytków. Podobnie jak dziewiętnastowieczne budynki Placu Dietta. Jednak tym, co robi największe wrażenie, jest położona w pobliskich Jaworkach cerkiew ze wspaniałym ikonostasem.