Atrakcje turystyczne w Pieninach –


February 24, 2010

Pawilony Pienińskiego Parku Narodowego

Category: inne – admin 5:45 pm

Gdy nadepniesz misia…

Niewątpliwie bogactwo flory i fauny stanowi jedną z ważniejszych atrakcji turystycznych Pienin. Pisałem już o tym w jednym z poprzednich artykułów. Zapewne botanik lub zoolog bez trudu znajdzie w tym miejscu raj dla siebie i trudno go będzie odciągnąć od łąki, choćby nawet na smaczny obiad. Co innego my zwykli turyści. Dopóki nie nadepniemy na śpiącego misia, większość przyrody pozostanie nieomal niezauważona. Już po owym akcie nadepnięcia, niedźwiedź będzie aż nadto widoczny i niestety rozzłoszczony. Na mniejsze formy życia, zarówno te zwierzęce, jak i roślinne, nie zwrócimy większej uwagi. Miałem kiedyś koleżankę, która była miłośniczką biologii i tak się złożyło, że na jakiś czas znaleźliśmy się w Pieninach. Ona co kilka minut znikała gdzieś, a później wracała zadowolona z tego co zobaczyła w trawie, ja widziałem głównie góry i zieleń.


W ramach edukacji

Z myślą o takich jak ja, niewykształconych biologicznie turystach, zbudowano u wejścia do Pienińskiego Parku Narodowego pięć pawilonów. Znajdują się one w miejscowościach: Krościenko nad Dunajcem, Czorsztyn, Sromowce-Kąty, Sromowce Niżne i Szczawnica. Przy dwóch z nich znajdują się nawet ogródki z miejscową roślinnością. Wewnątrz możemy zapoznać się z bogactwem przyrody tego regionu, a także z metodami jej ochrony. Podobne pawilony istnieją także Słowackich Pieninach. Można tu również dowiedzieć się czegoś o geologii terenu i zobaczyć makietę Pienin. Do wszystkich pawilonów wstęp jest bezpłatny. Znajdują się przy nich toalety oraz punkty informacyjne. Można zaopatrzyć się w mapy i przewodniki oraz pocztówki. Gospodarze zapewniają o braku barier architektonicznych dla osób niepełnosprawnych. Dziś wydaje mi się, że każdy z tych pawilonów stanowi dobry punkt wyjściowy do rozpoczęcia zwiedzania Pienin.

February 15, 2010

Kościół św. Wojciecha w Szczawnicy

Category: Zabytki sakralne Pienin – admin 9:34 pm

Dywagacje o patronie

Na szlaku zabytków sakralnych i atrakcji turystycznych Pienin znajduje się także kościół św. Wojciecha w Szczawnicy. To kolejne miejsce, które powinni odwiedzić wszyscy miłośnicy zabytków. Patron świątyni miał według miejscowych podań wędrować tędy do Krakowa. Historycy wprawdzie dość sceptycznie odnoszą się do tej informacji, ale musimy pamiętać, że w przeciągu wieków zmieniały się nazwy miejscowości i być może wzmianki o wizycie Świętego w Krośnie dotyczą współczesnego Krościenka, a nie Krosna podkarpackiego, bowiem niegdyś Krościenko zwane było również Krosnem. Być może jakieś nowe odkrycia zdołają w przyszłości wyjaśnić tę rozbieżność.


Losy świątyni i jej wygląd

Pierwszy kościół zbudowano na tym miejscu w XIV wieku. Była to drewniana budowla i jak często się to wówczas zdarzało, szybko spłonęła. Wybudowano nową na początku wieku XVI, ale parafianie nie mieli zbyt dużo szczęścia, gdyż budowla szybko popadła w ruinę, a jej stan odstraszał na tyle skutecznie, że żaden proboszcz nie chciał przyjąć tu posady. Z tego powodu Szczawnica na długie lata została przyłączona do parafii w Krościenku. Współczesna świątynia to budowla w stylu neogotyckim, która powstała w 1892 roku. Jej specyfikę określa fakt, iż została wzniesiona z miejscowego kamienia i otynkowana. Ma jedną nawę i wierzę oraz dwie kaplice o charakterze transeptu (nawa krzyżowa). Daje to razem bardzo ciekawy efekt wizualny, gdy białe ściany widnieją na tle zieleni. Wokół budynku znajduje się czternaście stacji Drogi Krzyżowej, które wykonał Ryszard Hamerski.


Wnętrze

Gdy już napatrzymy się na zewnętrzną fasadę, możemy wejść do środka. Na sklepieniach warto zobaczyć polichromię figuralną wykonaną przez Karola Polityńskiego w 1923 roku. Natomiast pracy Kazimierza Chodzińskiego zawdzięczamy ołtarz główny, który znajduje się tu od czasu erekcji kościoła. Niedługo potem powstała ambona, konfesjonały i cztery ołtarze boczne. Ich autorem jest Tomasz Fall. Kto tu nie był, powinien choć na chwilę zajrzeć.

February 9, 2010

Palenica

Category: Szczyty Pienin – admin 2:24 pm

Podstawowe informacje

Szczyt Palenica należy do masywu Małych Pienin i być może nie należy do głównych atrakcji turystycznych Pienin, ale warto poświęcić mu choć chwilę uwagi. Zwłaszcza, że jest dostępny dla turystów. Od głównego masywu oddziela go przełęcz Maćkówka, a sama góra ma 722 m n.p.m. Najważniejszą atrakcją jest kolejka krzesełkowa, którą można dostać się tutaj ze Szczawnicy. W czasie jazdy można podziwiać niezapomniane widoki. Na samym szczycie czeka na nas schronisko „Groń” i kilka obiektów gastronomicznych. Wiadomo bowiem, że w górach poprawia się przemiana materii, a więc rośnie też apetyt.


Ukształtowanie terenu i krótkie sprostowanie

Początkowo góra była zalesiona. Jednak w XIX wieku większość lasów wykarczowano i prawie całkowicie ogołocono zbocza. Dopiero w 1938 roku podjęto działania mające przywrócić pierwotny wygląd tej góry. Obecnie znowu możemy podziwiać zalesienie tego obszaru. Szczyt ma budowę wapienną.

Istnieje sześć różnych szczytów o tej samej nazwie. Gdy będziemy szukali informacji musimy pamiętać, że chodzi o Palenicę w Pieninach. Niestety wielu autorów artykułów nie zdaje sobie z tego sprawy i często miesza wiadomości o różnych szczytach, uznając, że wszystkie dotyczą tego samego.


Najważniejsze atrakcje

Kolejną atrakcją jest zjeżdżalnia wózkowa oraz dwie trasy narciarskie, co zapewne zainteresuje miłośników sportów zimowych. Jedna z tych tras posiada homologacje FIS umożliwiającą przeprowadzanie zawodów w slalomie i slalomie gigancie.

February 1, 2010

Kościół św. Marcina w Grywałdzie

Category: Zabytki sakralne Pienin – admin 2:21 pm

Kolejny zabytek

Zabytki i historia od zawsze były moją pasją, dlatego też postanowiłem w tym tekście przybliżyć kolejny zabytkowy obiekt znajdujący się na terenie Pienin. Jest nim kościół św. Marcina w Grywałdzie. To gotycka drewniana budowla wzniesiona w drugiej połowie XV wieku. W tamtym okresie św. Marcin cieszył się dość dużą popularnością i często obierano go na patrona nowopowstałych kościołów. Podanie głosi, że na tym miejscu znajdowała się wcześniej pogańska świątynia, ale nie ma na to żadnych historycznych dowodów. Zresztą niewiele wiemy o przedchrześcijańskich kultach naszych przodków, a historycy do dziś sprzeczają się o ich charakter.


Widok z zewnątrz

Co się rzadko zdarza, kościół niewiele się zmienił od swojego powstania. Dodano tylko niewielkiej rozbudowy, a plany modernizacyjne z ubiegłego stulecia zostały ostatecznie (i chyba na szczęście) zarzucone. Jest to jeden z tych obiektów, które warto oglądać zarówno z zewnątrz, jak i z wnętrza. Kościół jest orientowany. Ciekawy jest kształt prezbiterium, gdyż jest ono czworobokiem i nie ma okrągłego zakończenia, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. To typowy sposób budowy w tym regionie. Od północy do prezbiterium dobudowano zakrystię, a po południowej stronie przylega do nawy kruchta. Całości dopełnia wieża. Spadzisty dach jest pokryty gontem, natomiast zakrystia i kruchta posiadają oddzielne dachy o podobnej konstrukcji. Wieża u góry rozszerza się w nadwieszoną izbę, na którą znajduje się dach zwieńczony iglicą. Natomiast nawa zwieńczona jest malutką wieżyczką, która też prawdopodobnie została dobudowana nieco później. Wejście do kościoła znajduje się z bocznej – południowej strony i okala je mały gotycki portal.


Wnętrze kościoła

W ołtarzu głównym znajduje się tryptyk z XVI wieku. Mimo takiego datowania, dzieło to można zaliczyć do późnego gotyku. Zachowało się prawie całe i w dobrym stanie. Najważniejsza z przedstawionych scen, to obraz św. Marcina oddającego połowę płaszcza żebrakowi. Ta legendarna scena była inspiracją dla wielu ówczesnych artystów i jest typowa dla tego Świętego. Po prawej stronie znajduje się mniejszy ołtarz boczny z tej samej epoki. Na bocznej ścianie możemy podziwiać rzeźbę Matki Boskiej Różańcowej. Warto także zwrócić uwagę na ludową pietę z XVIII wieku i dwa barokowe krucyfiksy. Całości wystroju dopełniają malowidła na ścianach. Widać tam scenę Ukrzyżowania oraz wizerunku apostołów i ewangelistów. Na uwagę zasługuje wizerunek św. Michała strącającego szatana do piekła. Diabeł przedstawiony jest pod postacią niedźwiedzia. Czyżby było to nawiązanie do prastarego słowiańskiego kultu niedźwiedzia, który utrzymywał się gdzie nie gdzie aż do XIV-XV wieku?