Atrakcje turystyczne w Pieninach –


December 7, 2009

Legendy Pienin

Category: Legendy Pienin – admin 7:02 pm

Inne bogactwo Pienin

Cały obszar Pienin jest nie tylko bogaty w atrakcje turystyczne, jak choćby malownicze górskie szczyty, albo zamczyska, czy inne zabytki. Bogactwo to przejawia się również w opowieściach ludności i miejscowych legendach. Są one związane szczególnie z pewnym miejscami i tak jak we wszystkich innych regionach, na swój na wpół bajkowy, a na wpół historyczny sposób starają się przedstawić ich genezę. Warto tym legendom i podaniom poświęcić choć chwilę uwagi.


Bolesław Chrobry, Ferkowic i Dunajec

Wprawdzie Dunajec przepływa przez Pieniny już od wielu tysiącleci, jednak podania mówią co innego. Ponoć rzeka nie mogła się przebić przez twarde skały, ale ostatecznie pomogła interwencja samego Bolesława Chrobrego. Król niepomny swej monarszej godności, zakasał rękawy i mieczem wyrąbał Dunajcowi drogę przez Pieniny.

Istnieje też alternatywna wersja, w której to młodzieniec o imieniu Ferkowic przegnał stąd króla wężów. Wielki gad uciekając wyżłobił wąwóz, którym potem popłynęła rzeka. Jak widać, pośród bajarzy, podobnie jak i wśród naukowców, zgody nie ma.


Św. Kinga i Pieniny

Legenda nie lęka się nieścisłości chronologicznej. O ile drogę rzece wyrąbał pierwszy król Polski, to same góry zawdzięczają swoje powstanie św. Kindze, która jak wiadomo żyła później niż Chrobry. Kinga była żoną Bolesława Wstydliwego, a córką węgierskiego króla Beli IV. W czasie najazdów tatarsko-mogolskich chroniła się do klasztoru w Starym Sączu, w którym ostatnie dopełniła żywota. Klasztor nie był jednak twierdzą i nie stanowił wystarczającego zabezpieczania. Gdy w jego kierunku zaczęły zmierzać nieprzyjacielskie zagony, św. Kinga wraz z siostrami zakonnymi zdecydowała się na ucieczkę. Gdy już najeźdźcy zaczęli je doganiać, Święta rzuciła za siebie grzebień i wyrósł olbrzymi las, który spowolnił pogoń. Kiedy wróg znowu się zbliżał rzuciła wstążkę i zdziwionym Tatarom zagroził drogę strumień, a gdy ostatecznie rzuciła za siebie różaniec, jego paciorki zmieniły się w strome skaliste góry. Tak. To właśnie były Pieniny! Natomiast zamek, którego ruiny możemy dziś podziwiać na Zamkowej Górze, jest ponoć dziełem aniołów. Wysłańcy niebios sami znieśli kamienie, aby zbudować twierdzę dla uciekającej księżnej i jej towarzyszek. Jednak i to nie zniechęciło ordyńców. Ostatecznie Św. Kinga rzuciła w dół z murów chustę, a ta zamieniła się we mgłę, w której pogubili się tatarscy wojownicy.


Niepokorny brat z Czerwonego Klasztoru

W Czerwonym Klasztorze żył niegdyś brat Cypiran. Zamiast zgodnie ze swoim powołaniem modlić się i pracować, robił różne podejrzane eksperymenty. Często straszył nimi współbraci i okoliczną ludność. Miarka się przebrała, gdy skonstruował latającą maszynę i fruwał sobie po niebie. Pewnego dnia wiatr zwiał go, aż nad Morskie Oko, gdzie został zamieniony w głaz. To dzisiejszy Mnich.


Janosik w Pieninach

Nim jeszcze Janosik zagościł na ekranach telewizorów, miejscowi górale snuli o nim swoje opowieści. W grotach mieszczących się Górach Aksamitkach, które można dostrzec w czasie spływu Dunajcem, mieszkał ponoć ten słynny rozbójnik. Na tym samym spływie zobaczymy przesmyk zwany Zbójnicki Skok. Tu Janosik miał skoczyć przez Dunajec, by uciec ścigającym go węgierskim żandarmom. Nawet na skale został ślad jego kierpców, co nie powinno dziwić, bo przesmyk ma aż 12 metrów szerokości. Co bardziej złośliwi dowodzą, że harnasia nie gonili wcale żandarmi, lecz Maryna z wałkiem do ciasta i w asyście teściowej. Nic dziwnego, że udało mu się rzekę przeskoczyć…

Te i wiele innych legend będziemy mogli usłyszeć podziwiając atrakcje turystyczne Pienin. Zapewne będą się różniły w szczegółach, gdyż każdy opowiada je nieco inaczej.