February 9, 2010
Podstawowe informacje
Szczyt Palenica należy do masywu Małych Pienin i być może nie należy do głównych atrakcji turystycznych Pienin, ale warto poświęcić mu choć chwilę uwagi. Zwłaszcza, że jest dostępny dla turystów. Od głównego masywu oddziela go przełęcz Maćkówka, a sama góra ma 722 m n.p.m. Najważniejszą atrakcją jest kolejka krzesełkowa, którą można dostać się tutaj ze Szczawnicy. W czasie jazdy można podziwiać niezapomniane widoki. Na samym szczycie czeka na nas schronisko „Groń” i kilka obiektów gastronomicznych. Wiadomo bowiem, że w górach poprawia się przemiana materii, a więc rośnie też apetyt.
Ukształtowanie terenu i krótkie sprostowanie
Początkowo góra była zalesiona. Jednak w XIX wieku większość lasów wykarczowano i prawie całkowicie ogołocono zbocza. Dopiero w 1938 roku podjęto działania mające przywrócić pierwotny wygląd tej góry. Obecnie znowu możemy podziwiać zalesienie tego obszaru. Szczyt ma budowę wapienną.
Istnieje sześć różnych szczytów o tej samej nazwie. Gdy będziemy szukali informacji musimy pamiętać, że chodzi o Palenicę w Pieninach. Niestety wielu autorów artykułów nie zdaje sobie z tego sprawy i często miesza wiadomości o różnych szczytach, uznając, że wszystkie dotyczą tego samego.
Najważniejsze atrakcje
Kolejną atrakcją jest zjeżdżalnia wózkowa oraz dwie trasy narciarskie, co zapewne zainteresuje miłośników sportów zimowych. Jedna z tych tras posiada homologacje FIS umożliwiającą przeprowadzanie zawodów w slalomie i slalomie gigancie.
January 27, 2010
Mało znany
Szczyt Macelak należy do miejsc stosunkowo słabo opisanych. Na pewno, jak atrakcja turystyczna Pienin, pozostaje daleko w tyle za Trzema Koronami czy Szczawnicą, o spływie Dunajcem już nie wspominając. Większość osób odwiedzających ten zakątek kraju w ogóle nie ma o nim pojęcia, a jeśli nawet przechodzą biegnącym jego zboczem szlakiem niebieskim, to nie zdają sobie z tego sprawy.
Najważniejsze informacje
Macelak ma 857 m n.p.m, a jego zbocza są głównie pokryte trawą. Natomiast szczyt jest zalesiony. Szlak niebieski biegnie poniżej szczytu, a na samą górę nie prowadzi żadna uczęszczana ścieżka. Nawet jeśli nie zdecydujemy się przedzierać przez las, co w zasadzie nawet odradzam. Warto zatrzymać się na zboczu i zwrócić uwagę na otaczające nas widoki. Na jednej z polan można nawet zrobić sobie przerwę wypoczynkową przed dalszą drogą.
Zapadlisko Złota Studnia – pozostałość karpackiego górnictwa
Być może nie zdecydowałbym się na pisanie oddzielnego artykułu na temat Marcelaka, gdyby nie zapadlisko Złota Studia. Miejsce o tyle ciekawe, co i tajemnicze. Jest to najprawdopodobniej pozostałość po starym szybie górniczym. Obecnie niewielu turystów interesuje się pienińskimi sztolniami. W średniowieczu intensywnie poszukiwano tutaj kruszców. Tym, którego najbardziej uparcie szukano, jak wskazuje sama nazwa zapadliska, było właśnie złoto. Do dziś krążą legendy o ukrytych w tym miejscu skarbach. Ponoć jest tam jeszcze sporo tego drogocennego materiału, którego nie zdążono niegdyś wywieźć. Niektórzy wiążą skarb z imieniem legendarnego krzyżowca Piotra Wydżgi, o którym pisał Długosz. Pomijając legendy, zjawisko poszukiwania złota oraz innych kruszców w całych Karpatach, jest dobrze znane historykom. Ostały się nawet dokumenty zawierające przywileje dla poszukiwaczy. Do bardziej cennych należy dokument wydany przez Leszka Białego (ok. 1221-1224r.). Można w nim znaleźć ciekawe rozróżnienie na dwa „zawody” inventores i fossores – poszukiwaczy i kopaczy. Na temat samej Złotej Studni nie wiemy nic więcej. Trzeba pamiętać, że kiedyś tego typu miejsca otaczano tajemnicą, by nie dopuścić do nich konkurencji.
January 5, 2010
O Pieninach bardziej oryginalnie
Każdy, kto choć cokolwiek słyszał o Pieninach, łatwo skojarzy nazwę miejscowości – Krościenko nad Dunajcem, a od tej nazwy już prosto płynie świadomość do kolejnego skojarzenia – spływ przełomem Dunajca. W zasadzie Krościenko stanowi stację końcową tego spływu i powinno się go bardziej kojarzyć ze Sromowcami, ale skojarzenie ma to do siebie, że nie zawsze biegnie do końca racjonalnymi ścieżkami.
Pieniny opisywano już na wiele sposobów. Pełno na ten temat wpisów i artykułów w internecie, a sama Wikipedia też dostarcza dużo informacji. Wiadomo, iż atrakcje turystyczne w Pieninach to wdzięczny i chłonny temat. Jednak postanowiłem wysilić się na trochę oryginalności i pominąć ten jeden raz zamki, szlaki turystyczne oraz wyciągi narciarskie. Nie będę też pisał o balach, kuligach i innych zimowych atrakcjach serwowanych przez miejscową agroturystykę. Ten artykuł to propozycja dla zupełnych leniuchów oraz tych, którzy mają ochotę zetknąć się choć raz z Pieninami w sposób, który nie wymaga wysiłku, a tylko odrobiny wrażliwości estetycznej.
Blisko, a jednak szczyt!
Proponuję mianowicie wejść sobie schodami na szczyt Kopiej Górki. Nie trzeba w tym celu opuszczać Krościenka, a sam szczyt zdobyć może każdy, nawet osoba o kulach. Na Kopią Górkę można dojść od rynku ulicami: Jagiellońską, Targową, Kościuszki i Blachnickiego. Każdy z miejscowych bez trudu wskaże drogę. Jeśli zobaczymy remizę strażacką, to jesteśmy już nieopodal celu.
Staniemy u stóp schodów, które rozpoczynają się po prawej stronie ulicy. Miejsce to stanowi Centrum Ruchu Światło-Życie, ale niekoniecznie trzeba kierować się względami religijnymi, by je zwiedzić. Można wprawdzie obejrzeć figurę Matki Boskiej, ale można też ruszyć od razu schodami dalej. Szczegółów samego Centrum nie będę tu opisywał. Omijamy Namiot Światła i już tylko kilkadziesiąt stopni do szczytu. Polecam to miejsce z jednego prostego powodu. Jest tu cicho i spokojnie. Wprawdzie jeśli akurat trwają jakieś rekolekcje oazowe mogą nas z dołu dolecieć śpiewy, ale generalnie jest to jedno z najcichszych miejsc w Pieninach, mimo, iż położone niemal w centrum miasteczka. Siedziałem tu czasem przez kilka godzin i nie widziałem nigdzie żadnego człowieka.
Widok z Kopiej Górki
Co można zobaczyć z Kopiej Górki? Rozciąga się tu wspaniała panorama. Widać gorę Błyszcz (945 m n.p.m) i płynący w dole Dunajec. Na północy widać szczyt Marszałek (828 m n.p.m.), a na południu Dział (598 m n.p.m.). Sama Kopia Górka ma zaledwie 478 m n.p.m. Muszę przyznać, że w czasie pisania tego krótkiego tekstu spotkała mnie nie lada niespodzianka. Trafiłem na tekst w Wikipedii, który (co się często zdarza) jest bezkrytycznie powielany w innych serwisach. Napisano tam mianowicie, że szczyt nie przedstawia żadnych walorów widokowych. Tak to jest, gdy pisze się o czymś czego się nigdy nie oglądało osobiście. Moim zdaniem widoki z Kopiej Górki warte są obejrzenia. Wiem, że istnieje wiele ciekawszych miejsc widokowych w Pieninach, ale ostatecznie miała to przecież być propozycja na dzień letniego leniuchowania na trawie.
December 16, 2009
Kolejny szczyt w Pieninach
Aksamitkę można obserwować podczas spływu Dunajcem, można także na nią wejść kierując się czerwonym lub zielonym szlakiem. Góra tworzy długi grzbiet i z tego powodu czasem wspomina się nie o górze lecz o górach o tej nazwie. Jest to niewielki, ale malowniczy szczyt w Grupie Gorlicy i należy już do Słowackich Pienin. Oddziela dolinę Lipnika od doliny Leśnego Potoku. Zbudowany jest ze skal wapiennych i z dolomitów. W górze porastają Aksamitkę lasy, ale nieco niżej znajdują się łąki i pastwiska, a nawet pola uprawne. Tylko na południowych stokach można spotkać nagie skałki wapienne. Natomiast na samym grzbiecie można wypatrzeć wierzę radiowo-telewizyjną.
Trochę historii, a trochę legend
Czasem trudno odróżnić legendę od historii. Zbyt często splatają się ze sobą. Tak jest i w wypadku Góry Aksamitki. Jej nazwa wzięła się ponoć od Piotra Axamita, jednego z przywódców husyckich, który miał swoją bazę wypadową w grocie znajdującej się w jedynym ze zboczy. Ostatecznie został wytropiony przez węgierskiego namiestnika i po długiej walce pokonany. Jeśli historia jest prawdziwa, to wydarzenia te musiały mieć miejsce ok. 1435r.
Legenda wiąże z Aksamitką także Janosika, który również ukrywał się tutaj w grocie. Skoro zaś i husyci i zbójnicy mieli tu przebywać, a i jedni i drudzy złupili sporo kosztowności, to już niedaleko nam do legend o skarbach ukrytych na zboczach góry. Są tacy, którzy ciągle jeszcze ich szukają.
Miejscowość Haligowce
Dawniej góra nosiła nazwę Haligowczyk, od wsi Haligowce znajdującej się nieopodal góry. W samej wsi warto zwiedzić zabytkowy kościół Nawiedzenia Najświętszej Matki Boskiej. Zbudowano go w 1757r. Za największą atrakcję turystyczną miejscowości uchodzą jednak Haligowskie Skały objęte ścisłą ochroną. Na pograniczu wsi możemy jeszcze zobaczyć tradycyjne chaty spiskie. Jest tu także hotel „Goralsky Dvor” z restauracją. Są źródła wody mineralnej, a zimą funkcjonuje wyciąg narciarski.
December 10, 2009
Wejście na Sokolicę
Pienińskie szczyty już od dawna przyciągają turystów i amatorów pieszych wycieczek. Pośród nich szczególną popularnością wyróżniają się dwa: Trzy Korony i Sokolica. Wejście na oba szczyty wymaga opłaty. Jednak jeśli kupimy bilet na Trzech Koronach, to może w tym samym dniu wejść za jego okazaniem także na Sokolicę. Podobnie jest z biletem kupionym w kasie na Sokolicy.
Warto zwiedzić oba te szczyty, choć osoby o słabszej kondycji fizycznej mogą mieć problem z wejściem na oba w ciągu jednego dnia. Dla większości turystów nie powinno to jednak stanowić większego problemu. Na Sokolicę można dostać się na dwa sposoby. Można iść szlakiem niebieskim lub od strony Trzech Koron. Idąc od tej strony można zwiedzić pod drodze Zamkową Górę. Tuż przed samym szczytem Sokolicy trzeba przejść na boczną ścieżkę. Ze względu na dość niebezpieczne podejście jest ona zabezpieczona metalową poręczą. Sam punkt widokowy jest również zabezpieczony.
Widok z Sokolicy
Sokolica jest jednym z najlepszych punktów widokowych Pienin. Widać stąd przełom Dunajca, Małe Pieniny i Pieniny Środkowe. Poza tym rozpościera się rozległa panorama na Magurę Spiską, Tatry Wysokie i Tatry Bielskie.
Widok na płynący w dole Dunajec pozostaje na całe życie w pamięci. Stojąc w tym miejscu doświadcza się wrażeń, jakich nie jest w stanie zapewnić żadna nowoczesna technologia. To chyba najważniejszy powodów, dla którego warto wspiąć się na ten ostry pieniński szczyt.
Ukształtowanie terenu
Góra, podobnie jak większość Pienin, ukształtowała się ze skał wapiennych. Na północnych stokach rozpościera się las bukowy-jodłowy, a tuż pod szczytem rosną reliktowe sosny. Po południowej stronie znajduje się przełom Dunajca. W tym miejscy Sokolica jest niemal pionowa. Ściana ta została zdobyta dopiero w 1960 roku. Natomiast od położonego nieopodal szczytu Czerteż dzieli Sokolicę przełęcz Sosnów. Uskok znajdujący się pod szczytem nosi nazwę Cukrowa Głowa. Żart na ten temat być może usłyszymy od flisaków w czasie spływu Dunajcem. Według nich Cukrowa Głowa była niegdyś wyższa od obecnego szczytu, ale w okresie obowiązywania kartek na cukier została zlizana.
Nazwa góry wzięła się od gniazdujących tu niegdyś sokołów. Do dzisiaj można w tym miejscu spotkać wiele rzadkich gatunków ptaków, jak choćby pomurniki i pustułki.
December 7, 2009
Zaplecze turystyczne Pienin
W zasadzie o atrakcjach turystyczny Pienin można by pisać bez końca, a ostatecznie zebrałby się z tego pokaźny tom, który raczej odstraszałby potencjalnych turystów niż zachęcał do odwiedzenia tego terenu. Przyjeżdżamy w Pieniny i w zasadzie nie zastanawiamy się nad tym od jak dawna miejsce to obfituje w tyle wspaniałości. Faktem jest, że góry stoją tu już od tysiącleci, a zamki od setek lat. Jednak nie wszystkie te atrakcje Pienin były zawsze dostępne dla większości turystów. Trzeba pamiętać, iż nawet najwspanialsze tereny, jeśli nie zostaną przygotowane i zagospodarowane, nie spowodują same z siebie zwiększania ruchu turystycznego.
Na przeszkodzie będą stały trzy czynniki. Pierwszy z nich jest brak reklamy tego miejsca, drugim trudność w znalezieniu noclegu, a trzecim bezpieczeństwo. Zarówno same trasy, jak i niektóre zabytki wymagają zabezpieczenia, by uniknąć niepotrzebnych wypadków.
W przypadku Pienin wszystkie te utrudnienia zostały usunięte. Sporo napisano o tych górach i ich urokach, istnieje dobrze rozwinięta baza noclegowa, a trasy są przygotowane na przyjęcie turystów.
Widok z Trzech Koron
Jednak nie zawsze tak było. Pierwszą atrakcją turystyczną tego regionu, które cieszyła się powodzeniem, są Trzy Korony. Jest to góra ukształtowana z twardych skał wapiennych. Jej zwięczenie stanowi pięć turni: Okrąglica (982 m n.p.m.), Płaska Skala (950 m n.p.m.), Nad Ogródki (940 m n.p.m.), Pańska Skała (920 m n.p.m.), Nizina Okrąglica (902 m n.p.m.) zwana też Siodło.
Ruch turystyczny na Trzech Koronach rozpoczął się już w dziewiętnastym wieku. Każdy komu dopisywało zdrowie i siły, pragnął wdrapać się na szczyt i podziwiać wspaniale górskie widoki. Pierwsze oznakowania trasy turystycznej pojawiły się w roku 1906. Przez długi czas nie wolno było wchodzić na najwyższą turń Okrąglicę, a widoki podziwiano jedynie z Niźny Okrąglicy. Obecnie na samej Okraglicy znajduje się taras widokowy, na którym może przebywać 30 osób jednocześnie. Poniżej znajduje się 500 metrowa przepaść, a w dole widać przełom Dunajca oraz szeroką panoramę Pienińskiego Parku Narodowego. Stąd widać także Tatry i Beskid Sądecki oraz Beskid Żywiecki. Jeśli dotrzemy na Trzy Korony przy bardzo dobrej pogodzie, to uda się nawet wypatrzeć Babią Gorę. Wstęp na szczyt jest płatny.
Jak dostać się na Trzy Korony?
Obecnie istnieje sporo możliwości podejścia na szczyt. Można wybrać się tam z Czorsztyna po zwiedzeniu zamku. Trzeba wówczas przejść przez przełęcz Osice, przełęcz Trzy Kopce, a następnie prze przełęcz Szopkę i już docieramy na Siodło (Niźnę Okrąglicę). Inna droga prowadzi z Sromowic Wyżnych, a więc od przystani flisackiej. Dochodzimy do Trzech Kopcy, a następnie już tak samo jak drogą z Czorsztyna. Z Korścienka dojdziemy prosto do Szopki, a potem na Siodło.
Wychodząc ze Szczawnicy musimy kierować się na Sokolicę, a z niej na Czertezik, Czerteź, Sokolą Perć i Zamkową Gorę, na której warto się zatrzymać, by obejrzeć ruiny. Potem już na Szopkę i dalej jak na poprzednich trasach. Natomiast ze Sromowic Niżnych trzeba iść przez przełęcz Szopczańską, by dostać się na Szopkę.
Trzy Korony są więc dostępne praktycznie ze wszystkich ważniejszych ośrodków turystycznych Pienin. Nie można ich ominąć. Dodam jeszcze, że Sromowicach Niżnych znajduje się schronisko PTTK o tej samej nazwie – Trzy Korony.